Bractwo Różańcowe
Bractwo Różańcowe jest jedną z najstarszych wspólnot modlitewnych złączonych z Dominikanami. Pierwsze Bractwo Różańcowe zostało założone w Kolonii, w Niemczech, przez bł. Alana de la Roche ok. 1470 roku. W Polsce najstarsze Bractwo Różańcowe istnieje przy dominikańskim klasztorze Świętej Trójcy w Krakowie (od roku 1585). Kilkanaście lat później zostało założone w Gdańsku przy kościele św. Mikołaja.
Celem Bractwa jest wzajemne wspieranie się modlitwą różańcową. Szczególną intencją jest modlitwa za Zakon Dominikański - za wszystkich braci i siostry do niego należących oraz za wszystkie podejmowane w nim prace duszpasterskie i apostolskie. Dominikanie odwdzięczają się członkom Bractwa pamięcią w codziennej wspólnej modlitwie o wszystkich żywych i zmarłych jego członkach.
Jak stać się członkiem Bractwa?
Kandydat staje się członkiem Bractwa Różańcowego poprzez jednorazową decyzję odmawiania 15 tajemnic różańcowych w ciągu tygodnia. Decyzja ta zostaje odnotowana w Księdze Bractwa Różańcowego. Miejsce i pora odmawiania różańca nie ma specjalnego znaczenia. Natomiast jest rzeczą bardzo ważną, iż członek Bractwa zobowiązuje się do modlitwy zwłaszcza w dwóch intencjach:
- za wszystkie Bractwa Różańcowe na świecie,
- za Zakon Dominikański.
Można także dołączyć wszystkie inne intencje: Kościoła, Ojca Świętego, osobiste, bliskich zmarłych, chorych. Możliwa jest więc równoczesna przynależność do Bractwa Różańcowego i do Żywego Różańca (nie potrzeba wówczas odmawiać większej ilości modlitw - wystarczą dodatkowe intencje). Potwierdzeniem przystąpienia do Bractwa jest otrzymanie specjalnego Dyplomu.
Odmawianie różańca w Bractwie nie obowiązuje pod grzechem.
Wszystkich pragnących wstąpić do Bractwa Różańcowego działającego przy naszym kościele i wspierać swoją modlitwą apostolską działalność gdańskich Dominikanów zapraszamy na mszę św. odprawianą w każdą pierwszą sobotę miesiąca o godz. 10:00 przy ołtarzu Matki Bożej Zwycięskiej.
O różańcu
"(...) Różaniec nie jest bowiem, wbrew dość powszechnej opinii, modlitwą bezmyślną. Powtarzanie ustami świętych słów "zdrowasiek" i "ojczenaszów" spełnia w nim bowiem podobną rolę jak mantra w buddyzmie - uspokaja, wycisza, nadaje ludzkim myślom modlitewny rytm, wewnętrzną melodię, na kanwie której można snuć głębsze rozważania o życiu Jezusa. Nic więc dziwnego, że przed wiekami był bardzo popularny zwłaszcza wśród osób, które musiały wykonywać pracę fizyczną. Dziś jest przez kaznodziejów szczególnie polecany tym, którzy tracą czas w środkach komunikacji miejskiej, w kolejkach, stojąc w korkach. Różaniec - prawidłowo odmawiany - wbrew pozorom nie absorbuje bowiem i nie męczy. Pozwala duchem odpłynąć w zupełnie inny wymiar, nie ruszając się z wagonu zatłoczonej "osiemnastki". Trzeba tylko uniknąć błędu, który popełnia wielu modlitewnych nuworyszy - odmiawiając różaniec, nie powinniśmy koncentrować się na słowach modlitw, one mają być tylko rakietą nośną, która wyniesie nas na orbitę duchowych rozważań.
Aby nie tracić czasu na wymyślanie sobie tematów, Kościół proponuje je, dzieląc różaniec na tajemnice. (...)
Spokojne odmówienie dziesiątki różańca (choć praktyka uczy, że aby wejść w rytm, trzeba ich odmówić pewnie ze trzy) zajmuje nie więcej niż trzy minuty. Różaniec można przerwać po każdej tajemnicy, jest więc modlitwą doskonale elastyczną.(...)"
Tekst pochodzi z książki Szymona Hołowni "Kościół dla średnio zaawansowanych"
O różańcu również:
"Potęga modlitwy różańcowej" - o. Jacek Salij OP
|